Autor Wiadomość
Sai
PostWysłany: Pią 17:03, 04 Mar 2016    Temat postu:

To za wcześnie chyba żeby ktoś ruszał te korby na panewkach. Ja jestem ciekaw czy do modeli wcześniejszych moznaby założyć przy wymianie korbę na panewkach zamiast tej na łożysku.
szakul123
PostWysłany: Czw 20:16, 03 Mar 2016    Temat postu:

to jest forum motocyklowe a nie samochodowe ;p a tak z czystej ciekawości jak się spisują te panewki na stopach korbowodu które ktm wprowadził w swoich motocyklach (4t) bodajrze od 2013 roku. gdzieś czytałem że wytrzymałość tego rozwiązania jest nawet o 50% większa względem łożyska igiełkowego. Ktoś ma może jakieś potwierdzone informacje na ten temat czy może już rozbierał silnik z takową panewką
lukas_da
PostWysłany: Czw 20:08, 03 Mar 2016    Temat postu:

te300 napisał:

co do teorii spiskowych to jedną prostą zapodam: Światem rządzi "piniądz" a w firmach motoryzacyjnych nie inżynier tylko księgowy

Tak to już jest. Planowane postarzanie produktu. Co roku ma być wzrost sprzedaży i koniec.
https://www.youtube.com/watch?v=rw5Hp7DSqyA
te300
PostWysłany: Czw 16:36, 03 Mar 2016    Temat postu:

na temat olei long life i wymian co 30tys też mam zdanie wyrobione ;-(
co do teorii spiskowych to jedną prostą zapodam: Światem rządzi "piniądz" a w firmach motoryzacyjnych nie inżynier tylko księgowy
Spidi
PostWysłany: Czw 14:31, 03 Mar 2016    Temat postu:

te300 napisał:
w nowych 2l diesel bmw prowadziło akcję serwisową wymiany rozrządu - Ciebie to nie dotyczyło?
Spidi zwróć uwagę na jedno: na pewno większość tych "nowych" to zjeżdżone graty ze skręconymi licznikami stąd problemy ale kiedyś przecież robili to samo i takich problemów nie było;
kiedyś 300tys każdy opel robił;
nie podlega dyskusji, że tendencja jest taka żeby skracać do minimum okresy użytkowania, koszty serwisowania maksymalnie podnosząc; zmusza to użytkowników do kupowania nowych na gwarancji i pozbywania się po okresie gwarancyjnym;
z ciekawości: ile w Twoim aucie kosztuje wymiana rozrządu?


Nie, mnie to nie dotyczyło i choć wiem, że coś takiego miało miejsce to nie brałem do głowy. Po coś jest gwarancja... Wink
Nie mam pojęcia ile kosztuje ta wymiana i nie chcę wiedzieć bo w markach premium jest tylko drogo albo kurewsko drogo! Wink Laughing

Co do skręconych liczników - o tym właśnie pisałem. Dlatego lwia część tych wszystkich mitów, które są w obiegu można włożyć między bajki bo tworzą je ludzie dorabiający legendy do swoich bezmyślnych zakupów. Kupuje taki zajechany paździerz a potem zdziwiony, że się wszystko sypie a przecież na liczniku ledwie 180k km.

Teraz nawet wymiany oleju i przeglądy robi się nie co konkretny interwał(pomijając sytuacje z minimalnym przebiegiem, wtedy przynajmniej raz do roku) ale wg. wskazań komputera. Ten niby liczy czy eksploatacja była mniej czy bardziej intensywna i w zależności od tego czas do kolejnego przeglądu leci szybciej albo wolniej.
Jednak prawda jest taka, że to na dłuższą metę jest zły pomysł. Jak ktoś jeździ spokojnie to wymiany oleju ma co powiedzmy 30k km bo tak mówi mądry komputer. OK tylko, że właśnie m.i.n. to jest jeden z wielu powodów składających się na szybsze niż kiedyś zużycie.

Weźcie inny przykład - nasze KTMy.
Pamiętam jeszcze jak 10-15 lat temu większość ludzi mówiła: "...stary daj sobie spokój z tym KTMem, kup japońca, KTM to szajs, sypie się psuje bla bla bla..." Dziś te same motocykle jeżdżą dalej a wiele z nich(jak choćby RFS) urosło do miana niemal legendy.
Tak jest ze wszystkim - jak wchodziło bmw E90 to na forach fanów marki było jojczenie:"co to za szajs!? e46 to było auto!"
Jak weszło F30 to tak samo zaczęło się biadolenie na nowy model i gloryfikowanie poprzedniego. Potem potanieje, więcej ludzi zacznie tym jeździć, oswoją się, docenią nowe rozwiązania i będą narzekać na kolejny... Wink

Błędne koło dlatego nie dajmy się zwariować. Nie wszystko dookoła nas musi zaraz być spiskiem! Wink
major000
PostWysłany: Czw 13:28, 03 Mar 2016    Temat postu:

Dlatego ja latam starymi japończykami i mam wywalone na te nowe śmietniki. Mam niezły ubaw w zime kiedy moje auto odpala po jednym obrocie wału a świeże wózki ciągają się na linach Smile i taki kabaret zaczyna się już przy -15 stopniach hahaha
GaCek
PostWysłany: Czw 12:42, 03 Mar 2016    Temat postu:

te300 napisał:
np. jeszcze mam - ciężarówki stare i świeże wiem jak wygląda serwis tego i tego,

Volvo FH 12 1995r. Prawie 2 miliony przebiegu, dokładnie 1,850, bez remontu silnika i ponoć dalej ciąga. Nie było mi dane obrócić drugi raz licznik, w sumie to i dobrze.....
Fourier
PostWysłany: Czw 11:28, 03 Mar 2016    Temat postu:

No to może jeszcze ja się wypowiem - normy wg. których producenci robią np. oświetlenie LEDowe do samochodów (firma znaojmego robi oświetlenia ledowe i czasem mam możliwość posiedzenia u nich w firmie i pogadania z szefem) mówią wyraźnie, że ma ono wytrzymać "co najmniej" 10 lat lub 250 tys. km. Tylko że to co najmniej oznacza że one są na tyle projektowane i po tym przebiegu... dopowiedzcie sobie sami.
Co do samochodów i bezawaryjności BMW - kolega kupił nowe M5 e60, ostro dawał nim w palnik, aktualnie ma założony trzeci silnik i drugą skrzynie biegów (wszystko montowane jako nówki, prosto z fabryki).
Ja u siebie w Megance z 2012 mam drugą skrzynię (auto ma przejechane 50 tys. km), gdyby nie gwarancja... Rodzice w 18 letniej Megance przez 200 tys. km. wymienili cewkę zapłonową (koszt 100 zł), wtyczkę rozrusznika (20 zł z robocizną) i nagrzewnicę, która ze względu na czas się przytkała i ledwo grzała (koszt z robocizną chyba 250 zł). W starej megance od wymiany do wymiany (raz w roku albo co 10-12 tys km) nie ubywało w ogóle oleju. W nowych bierze około 0,5 l na 10 tys.
U znajomej golfie 1.4 140 KM (kupiony jako nowy, rodzice pracują we VW i mają zniżki itp.) na każde 1-2 tys. km trzeba dolewać pół litra (czyli od wymiany do wymiany i tak dolewa się cały olej, który jest w silniku).


Ktoś wspominał że plastiki do KTM można kupić za 300 zł, no to właśnie w tych nowych rocznikach są takiej jakości jak te za 300 zł. U mnie seryjne plastiki z 2009 roku, po przebiegu ponad 300 godzin wyglądają lepiej niż fabryczne z 2014 po przebiegu 120 godzin.
te300
PostWysłany: Czw 9:23, 03 Mar 2016    Temat postu:

producenci lodówek też mają takie wymogi od klientów? starego polara (zamrażarkę) przejąłem od teściów razem z żoną Wink (będzie mieć już z 20lat) nic się z nim nie dzieje, już korozja go zaczyna wpie...ć a nowe lodówki co 5 lat w tym jedna 6 razy naprawiana,
dalej a propos wymagań klientów to pierwsze jakie rzuca mi się na myśl niezawodność i tanie w eksploatacji dla mnie jeszcze komfort i rozsądne osiągi, dlatego choć mógłbym pozwolić sobie na nowy jeżdżę E60 530i 231km z lpg (poniżej 20zł za 100km przy zap...laniu Wink )
swoje zdanie na ten temat mam poparte licznymi doświadczeniami, np. jeszcze mam - ciężarówki stare i świeże wiem jak wygląda serwis tego i tego,
także swojej wiedzy nie czerpię z internetu
Gadboy
PostWysłany: Czw 8:16, 03 Mar 2016    Temat postu:

Te300 to tez nie tak
Producenci coraz bardziej rygorystyczne dostaja wymagania od klientow .
Samochody maja byc lzejsze ,szybsze i bardziej oszczedne a co za tym idzie czesci sa mniejsze i lzejsze i to ma wplyw na dzisiejsza jakosc ale jak Spidi bpisze a propo bmw to sie z nim zgodze bo sam jezdze juz ponad 4 lata 5 z dwolitrowym dislem i przejechalem ponad 200 k w zawieszeniu tylko koncowki drazka stabilizatora wymieniam . Samochodyvi dzisiaj przejezdzaja ponad 300k tylko ze w polsce te auta wszystkie maja na szafie 120k Laughing
te300
PostWysłany: Czw 8:07, 03 Mar 2016    Temat postu:

w nowych 2l diesel bmw prowadziło akcję serwisową wymiany rozrządu - Ciebie to nie dotyczyło?
Spidi zwróć uwagę na jedno: na pewno większość tych "nowych" to zjeżdżone graty ze skręconymi licznikami stąd problemy ale kiedyś przecież robili to samo i takich problemów nie było;
kiedyś 300tys każdy opel robił;
nie podlega dyskusji, że tendencja jest taka żeby skracać do minimum okresy użytkowania, koszty serwisowania maksymalnie podnosząc; zmusza to użytkowników do kupowania nowych na gwarancji i pozbywania się po okresie gwarancyjnym;
z ciekawości: ile w Twoim aucie kosztuje wymiana rozrządu?
Spidi
PostWysłany: Śro 23:56, 02 Mar 2016    Temat postu:

Czekaj czekaj - ja nie napisałem, ze to duzo. Zwróc uwage, co napisałem. Zrobiłem 140k km, zapierdalając(dosłownie) na naszych drogach, zawias M, koła 18" z twardymi run flat'ami a ja w zawieszeniu nie wymieniłem jednej śrubki. Ten przebieg to śmiech dla tego auta.
Jednak gdzie nie wejdziesz na forum to słyszę, że te auta po 100tys km to złom bo padnie rozrząd, turbina, wtryski, a zawieszenie to bedzie 3ci komplet. Smile))
Moje auto to żaden ewenement. Jak wspomnialem znam wiele podobnych przykładów. Sprawdza sie powiedzenie, że jak dbasz tak masz a nowe auta wbrew temu co gawiedź mowi wcale nie są złe.
Nie dajmy się zwariować. Wink
amek721
PostWysłany: Śro 23:24, 02 Mar 2016    Temat postu:

No dobra Spidi, ale czy uważasz, że 140tys. to dużo?
Przypadek, który przywołał te300, to na pewno nie norma, sam na pewno przyzna.
Ja miałem na myśli raczej te (bardzo) mało litrażowe silniki od 1-1.4 powiedzmy o mocach grubo ponad 100km.
Ale nawet wracając do Twojego przypadku
Mój ojciec ma e klasę w210 z oryginalnym przebiegiem 330 tys. Silnik o 200ccm większy od Twojego. Do tej pory w stanie idealnym.
Nie wiem o jakim konkretnie silniku mówisz, ale moim zdaniem nie osiągniesz takiego wyniku przy najnowszych jednostkach.
Czas pokaże, który z nas ma rację Wink
Spidi
PostWysłany: Śro 23:03, 02 Mar 2016    Temat postu:

te300 napisał:
amek721 napisał:
Najśmieszniej będzie za kilka lat, jak te wszystkie wyżyłowane, turbodoładowane litrówki zaczną się kończyć.
Będzie trzeba robić remonty tak często jak w naszych KTMach Very Happy


to już się dzieje silniki po 100tys wyglądają jak starego typu po 1mln, u kolegi w zakładzie widziałem sinik bmw (mała pojemność wielka moc) przy 60tys stopiony tłok; mówił, że to już drugi w tym miesiącu


OK, ja mam nowe BMW z wyżyłowanych dwulitrowym kopciuchem. Auto lwią część czasu spędza w trasie w 2,5 roku natrzaskałem 140tys. km. Jak dotąd nie wymieniłem ani jednej gumki w zawieszeniu!! Nic! Zero. Jeżdzę na przeglądy, zmieniam oliwę filtry i hamulce. Wierzcie mi lub nie ale lubię szybko jeździć i to auto naprawde lekko ze mną nie ma. Dwa tygodnie znowu zmieniałem tarcze i klocki przy czym autentycznie nie wiem ktory to juz komplet tarcz bo straciłem rachubę tyle tego było. Mam kumpli, ktorzy tez intensywnie eksploatują nowe auta, widzę jak wyglądają te fury u nas w firmie z przelotami grubo ponad 150k km. Jakoś nic szczególnego się nie dzieje a wszędzie słyszę, że zrobione są z gownolitu i na bank zaraz wszystko padnie.
Szkoda tylko, że te opowieści najczesciej pochodzą od ludzi, ktorzy nie wiedza o czym mówią a te auta znają ze zdjeć... ewentualnie kupują 5-8mio letnie "lalki" w dieslu z zachodu i wierzą, że te auta mają przelot 150 a nie 250-350tysiecy i potem takie herezje się tworzą.

Co do EXC i przykładów, ktore podał Fawinyl. U nas jest ananas ktory EXC 450 z 12go roku ma nalatane przeszło 300godzin na ori tłoku i dalej jeździ bez problemów. Wiem, ze to głupota ale to bardziej w formie ciekawostki... Wink
pawel
PostWysłany: Śro 22:44, 02 Mar 2016    Temat postu:

major000 napisał:
...gorsza jakość plastików...gorzej wykonane pewne elementy(np. dyfuzory od 250/300 do roku 2010 miały podwójną ściankę, od 2011 mają pojedyńczą i gną się od byle gówna)...exc od modelu 2013 wyjeżdża z fabryki na oponach które od razu nadają się na śmietnik.


Plastiki można kupić komplet za ok 300, w lepszą osłonę dyfuzora trzeba zainwestować(tak jak i w osłony chłodnic itd ).. a dobre opony np mitas ok 400 Smile

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group