Autor Wiadomość
herkloss
PostWysłany: Śro 18:58, 20 Lip 2011    Temat postu:

Ze statora idą kable znajdz parę w kolorze czarno czerwony/czerwono biały ta para idzie od cewki zapłonowaj statora.Wepnij w nie zarówkę 12v/5w.Jak cewka jest ok to po kopnieciu w starter powinna sie jasno zapalić.
mentor
PostWysłany: Wto 21:14, 19 Lip 2011    Temat postu:

W poniedziałek ma mnie odwiedzić kuzyn inżynier konstruktor silników samolotowych. Dał mi kilka patentów np taki zeby do wtyczki od statora podpiąć żarówkę 12V i jak sie zapali na chwilę tzn ze stator ok. Próbowałem tak dziś ale coś sie nie chciała palić. Ale spinałem na krótko.
Mikone
PostWysłany: Wto 20:50, 19 Lip 2011    Temat postu:

miałem taki przypadek w husqvarnie te 610e ze pomierzylem i sprawdzilem wszystko i okazał sie moduł elektryk moj zrobil mi go za 200 zl bo niemoglem nigdzie dokupic bo tak samo niemiałem iskry a najlepsze ze cała sytuacja stała sie po tym jak mi sie zawory wydechowe skrzywiły i motor padł i niewiem co ma jedno do drugiego ale przy tym wydarzeniu takze sie moduł spalił
mentor
PostWysłany: Wto 17:16, 19 Lip 2011    Temat postu:

batsopot - dziś mi w pracy sprawdzili cewkę, przejście ma, kabel łączący cewkę z fajką też przejście ma, fajkę sprawdzali i chyba jest nie dobra bo nie było przejścia. Dziś sprawdziłem stator ma normalnie przejście. Spiąłem świecę na krótko bez fajki przez sam kabel połączyłem wszystko ale nadal lipa nie ma iskry. Sprawdzałem też miernikiem jak mam podłączony "wyłacznik silnika" nałożyłem tą końcówkę i cewka ma przejście czyli wyłącznik jest ok. Czy możliwe że padł moduł?
herkloss
PostWysłany: Wto 9:00, 19 Lip 2011    Temat postu:

Częstą przyczyną jest gaszacz na kierownicy zacina się w pozyzji wcisniety.Przy cewce pod bakiem jest kabel czarno żółty rozepnij go jest spiety konektorami koło cewki i wtedy zobacz iskre to eleminuje gaszacz.
batsopot
PostWysłany: Wto 8:39, 19 Lip 2011    Temat postu:

cewka dobra , wtedy pozostaje ci stator obejrzeć lub kolo statora ten pipsztop
jak niema sygnalu na cewka nie bedzie iskry


sprawdź innym źródłem prądu np z aku najlepiej poproś kogoś kto to robił
mentor
PostWysłany: Pon 18:03, 18 Lip 2011    Temat postu:

Witam, sprawdzałem dziś jeszcze raz czy jest iskra. Wykręciłem świecę nałożyłem fajkę, świecę zmasowałem z silnikiem i ręką przekopałem kilka razy i nic, nie ujżałem iskry. Moje pytanie czy cewkę da rade sprawdzić miernikiem czy jest ok? Jesli tak to w jaki sposób? A jeśli cewka będzie dobra to czemu nie daje iskry?
henio12323
PostWysłany: Nie 22:12, 17 Lip 2011    Temat postu:

mogło ci sie moooze cos odkręcic. stator np. odkręc pokrywe alternatora zobaczysz co i jak.
Mikone
PostWysłany: Nie 21:42, 17 Lip 2011    Temat postu:

klin na magnecie ?
batsopot
PostWysłany: Nie 20:50, 17 Lip 2011    Temat postu:

cewke sprawdź
mentor
PostWysłany: Nie 20:18, 17 Lip 2011    Temat postu:

Witam dziś wyciągnąłem gaźnik z motocykla si sprawdziłem czy nie zapchany itp. Więc jak go wyjąłem i wcisnąłem gaz to gaźnik sikał paliwem więc musi być ok. Następnie odkręciłem dekielek od zaworów i wyglądały poprawnie. Dalej wykręciłem świecę i była ona cała w oleju. Wkręciłem nową i motocykl nadal nie odpalał. Postanowiłem sprawdzić czy świeca daje iskrę i wyjąłem świecę włożyłem w fajkę na taśmę zmasowałem z silnikiem i kopnąłem kilka razy. Jednak nie ujżałem iskry. Czy mogło coś paść z elektryką?
szakul123
PostWysłany: Czw 20:54, 14 Lip 2011    Temat postu:

pruj silnik po kolei i będziesz widział co i jak
henio12323
PostWysłany: Czw 10:05, 14 Lip 2011    Temat postu:

skoro jechałeś na luzie i było cos słychac to raczej cos w skrzyni Razz kwestia tylko co Very Happy
mentor
PostWysłany: Czw 8:19, 14 Lip 2011    Temat postu: Zarżnięty kat?

Witam, wczoraj spotkała mnie nieprzyjemna sytuacja. Postanowiłem się karnąć na motocyklu najpierw na taką ramę trochę dogrzać motocykl i zaprzyjaźnić się z mocą. Po 10 minutach postanowiłem ruszyć w las. Nie pałowałem motocykla w lesie, bardziej rekreacja. Po przejechaniu ok 3-4km musiałem zredukować bieg z 3 na 2. I nagle motocykl strzelił i zaczął schodzić z obrotów aż w końcu zgasł. Pierwsza myśl silnik wybuchł. Następna że jestem 5 km od domu w lesie i weź tu pchaj moto. Wsiadłem na motocykl kopałem i nic. Nie odpalił już. Dałem radę pchać motocykl przez 1,5 km potem sie wkur... i zostawilem motocykl oparty w lesie o drzewo. Pobiegłem na chatę po auto. Kiedy mnie ojciec holował do domu słyszałem lekki stukot w silniku jak lecialem na luzie.
Po powrocie do domu sprawdzałem biegi wchodzą normalnie, sprzęgło działa też, wrzuciłem 6 bieg i tłok zrobił normalnie obrót.
Może komuś nasuwa się jakaś myśl co może być problemem? Świeca, rozrząd, zawory a może tłok sie skończył? Choć jak kopalem to kompresja była jak normalnie.
Dzięki za odpowiedź.

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group